Prace nad stroną WWW

Czego można oczekiwać od osoby tworzącej strony internetowe innym przez pryzmat tego, czym się zajmuję?

Budowanie stron WWW, czy może ich tworzenie, albo projektowanie? To pierwsze sugeruje, że istnieją już komponenty, jak cegły, które potrzeba tylko poukładać do projektu. Tak też jest, gdy osobie, tzw. Front-End Developerowi, zajmującej się ułożeniem elementów graficznych i tekstowych dostarczy się makietę (mockup). Projektowanie będzie tylko zamysłem, natomiast tworzenie będzie połączenie projektowania i budowania. Im więcej osób wyspecjalizowanych w swoich zadaniach bierze udział w tworzeniu strony WWW, tym efekt końcowy powinien być lepszy.

Etapy postępują po sobie, więc nawet jedna osoba może zrobić je wszystkie w podobnym czasie. Na szybkość wpływa użycie gotowych elementów. Wtedy nie trzeba projektować każdego takiego elementu z osobna, ale wystarczy dostosować istniejące, a ciężar projektowania przeniesie się na łączenie elementów w bloki, te w sekcje, a na końcu w strony.

Sam wyraz strona odnosi się do całego zespołu stron w serwisie internetowym, jak i do pojedynczej, wyświetlanej pod wskazanym adresem. To trochę tak, jakby nie mieć określenia na książkę, a używać zastępczo kartka. W sumie nie widzimy nigdy całej strony, jako ich zbioru, a za każdym razem jedną stronę z całości.

Poza wizualną, nomen omen, stroną serwisu jest jeszcze jego odpowiednik prac na zapleczu, za co odpowiada Back-end Developer. W jednoosobowych firmach będzie to ten sam Developer. Na tym etapie rozmowy dotyczą dostosowania sposobu podziału i wprowadzania treści, by było to klarowne dla ludzi odpowiedzialnych za ich uzupełnianie, a za razem ułatwiło pobieranie ich przez mechanizmy front-endu. W wielostronicowych serwisach architektura treści jest kluczowa w przeciwdziałaniu przyszłemu chaosowi, który pojawia się wraz ze wzrostem nieposegregowanych artykułów i zdjęć. Trzeba przewidzieć cykl życia wiadomości dla odbiorców zewnętrznych i miejsca oraz dostępu do nich po dłuższym czasie. Poprzez zaniedbanie w serwisach widać aktualności sprzed kilku lat i od razu przechodzi ochota, żeby pozostać i korzystać z takiej strony.

Wielu używa różnego rodzaju komórek, rzadziej komputerów, czy tabletów, chociaż małe laptopy zaopatrywane w dotykowe ekrany powoli je zastępują dodając kolejnych rozmiarów wyświetlaczy i ich rozdzielczości. Na większym ekranie można zmieścić więcej informacji, na mniejszych muszą się one składać z rzędów w kolumny, by ciągle być dostępne, ale czytelne, a nie pomniejszone do czarnych robaczków. Na źle zbudowanej stronie wyrazy wychodzą z ram, często poza ekran, lub wymuszają nienaturalne poziome przewijanie, gdy nie było to w zamyśle specyficznej estetyki. Im więcej jest elementów, które na siebie oddziałują, tym łatwiej o błąd, który ma właśnie takie skutki. To dlatego dąży się do prostoty w widoku stron, ponieważ najładniejszy widok zostawi złe wrażenie przez kłujący w oczy byk. Ponieważ na rynku jest wiele przeglądarek internetowych (Chrome, Firefox, Opera, Edge, Brave, przeglądarki producentów na komórkach, czy firmowe Apple, że wymienię kilka), które nie zawsze wyświetlają strony identycznie, błędy pojawiają się nieplanowanie. Dlatego właśnie proponuje się wsparcie, już po umieszczeniu strony w Internecie, by móc je na bieżąco eliminować, gdy zostaną zauważone i przekazane do usunięcia. Mogę śmiało powiedzieć, że dziś standardem jest profesjonalizm w tworzeniu stron dla każdej rozdzielczości i rozmiaru ekranu. Kto nie ma go w ofercie nie powinien być brany pod uwagę, bez względu na technologię stojącą za tworzoną stroną.

Technologia szybko się rozwija, więc i starzeje. By dorównać nowym czasom należy strony odświeżać do wyglądu i specyfikacji kodowania. Tu podzielę się trochę wiedzą programistyczną. Aby przykładowe zdania były ujęte w akapit, taki blok treści, to umieszcza się je między tzw. znaczniki. Jest ich wiele rodzajów i mają specyficzne przeznaczenie. Dzięki nim można np. dać znać czytnikom dla ludzi z trudnościami w odbiorze treści wizualnej możliwość przesłuchania strony. Ale żeby to było logiczne dla takiego czytnika teks na stronie musi być odpowiednio ujęty w te znaczniki. W przeciwnym wypadku nagłówki, treści główne i poboczne mogą się mieszać w jedną mało zrozumianą całość. Dla ludzi widzących łatwo jest odróżnić artykuł i reklamę. Osoby niedowidzące mogą zdać się tylko na umiejętności programisty, który pisząc kod zadecyduje, czy zostaną społecznie wykluczeni.

Z tym kodem, którego nie widzi się, a tylko jego efekty, mają do czynienia także roboty sieciowe, które indeksują strony, by móc ocenić ich zawartość i zaproponować pozycje w wyszukiwarce, czy to Google, czy Bing, albo innej z rynku azjatyckiego, czy rosyjskiego. To kolejna strona warsztatu medalowego developera, czyli przygotowanie stron pod SEO - optymalizację kodu i strony pod wspomniane wyszukiwarki. Google nie ujawnia algorytmów, które wpływają finalnie na pozycje na stronie, aczkolwiek nie kryje się z kryteriami oceny wytykając powody jej obniżania. Jest to szybkość wczytywania strony, więc jej wielkość wliczając w nią wszystkie dołączone pliki, w tym zdjęcia, o których pojęcie mają, a co najmniej powinni, twórcy stron. Im główna strona jest obfitsza, tym gorszą będzie miała notację. Poza rozmiarem jest też szybkość narysowania się strony na naszych ekranach. Jeśli nic jej nie blokuje, a często się jednak zdarza stronom nieoptymalizowanym, czyli tam gdzie koszty się obcięło, to różnica między komputerem a komórką jest zawsze znacząca. Rankingi są robione dla komputerów, ale z naciskiem na smartfony z wolniejszym Internetem, bo takie dziś przeważają na rynku. Powiedziałem tu tylko o przygotowaniu pod SEO, a nie o nim samym, ponieważ to jest sprawa osobnej usługi.

Aktualnie nie świadczę jej, ponieważ koszty dobrego pozycjonowania, czy wręcz małych kampanii potrafią przekroczyć wartość strony kilkukrotnie, jeśli nie od razu, to na pewno w kilka miesięcy. Do tego trzeba znać rynek branży i umiejętnie korzystać z dość drogich narzędzi marketingowych. W tej kwestii zaufałbym tylko firmom z polecenia, których obroty się naprawdę zwiększyły. To tylko moje zdanie na skuteczność reklamy.

Wracając do budowy strony nie sposób nie wspomnieć o elementach graficznych, które znacznie je ubogacają zgodnie z przysłowiem, co tkwi w szczegółach. Jeśli nie ma gotowego rozwiązania zawsze służę pomocą w niewielkich elementach, logach, reklamach internetowych, czy przeróbce dostarczonych zdjęć. Nie jestem profesjonalnym grafikiem z dyplomem i jeżeli mają państwo takowego, to proszę skorzystać z jego umiejętności. Wszelkie elementy, które wykonuję nie są wliczane w cenę budowy strony. Można oczywiście użyć zdjęć dostępnych stronach, które niekiedy proszą o zamieszczenie wpisu, skąd ono pochodzi. Osobiście zachęcam robienie zdjęć samodzielnie swoim telefonem, bo prawa do nich ma osoba, która je zrobiła i nikt inny się o nie nie upomni.

Wszelkie materiały, wliczając zdjęcia, muszą zostać mi przesłane na mój email ze wskazaniem na której stronie mogę ich użyć i kto je przesyła.
Gdy strona jest opłacona i dostępna w Internecie pod wybraną przez państwa domeną i hostingiem zostaje uznana za gotową, co jest równoważne z rozpoczęciem czasu wsparcia. Od tego momentu można kontaktować się w sprawie zauważonych błędów, niewielkich zmian i, obsługi strony. Bez kontaktu będę dbał o aktualizację wybranego systemu CMS (na razie w ofercie jest WordPress) oraz wszystkich płatnych i bezpłatnych dodatków zgodnie z umową (najczęściej od 6 do 9 lub 12 miesięcy). Wszelkie większe zmiany, jak dodanie nowej podstrony, lub elementów, przez interakcje których będzie trzeba na nowo ustawić responsywność (dostosowanie strony do różnych rozdzielczości) będą liczone osobno przez zadatek.

Wyliczając cenę usługi wykażę elementy dodane do strony, za zakup których poniosłem koszty i jaka część z nich będzie ujęta w gratisie, mimo wyższej, obecnej ceny rynkowej.

envelopephone-handset